Początek

2. Pierwszy tydzień

Witaj, tak jak pisałem wcześniej nie mam jakiegoś planu działania. I rozpocząłem ten blog z bani bez przygotowania czy jakiś przemyśleń jak ma to wyglądać, działać.

 

Z powyższego pewnie pierwsza twoja myśl to, że jest to nie zbyt mądre. Jednak w moim wypadku myślę, że jest jak najbardziej prawidłowe. Tłumaczę, na początku chciałem się przygotować i ruszyć na już jakoś przygotowanym blogu. A nie na pierwszym lepszym szablonie z WordPress’a 🙂 Zrezygnowałem z takiej opcji z powodu, że za dużo myślałem, czytałem zamiast działać. Nie posuwałem się do przodu, tak jak bym tego chciał.  Jak się zorientowałem, że nie idzie to w dobrym kierunku postanowiłem z myślenia przejść w działanie. Stworzyłem sobie zobowiązanie, które muszę spłacać co jakiś czas //na ten moment tygodniowy wpis // . Dlatego też jest surowo, ale jest. Łopata została wbita.

Jak sama strona sugeruje mojaprzygoda.pl  to, co zacząłem tydzień temu ma być moja przygoda, podróżą przez życie. Jednak zanim ruszę na dobre muszę się przygotować. Dlatego też zacząłem od posprzątania swoich spraw osobistych, zawodowych i swoich rzeczy materialnych. Znaczy się, zacząłem je porządkować, jest tego zdecydowanie za wiele by uporać się z tym wszystkim w tydzień.

Jakiś czas temu wpadła mi w ręce książka „Getting Things Done” Davida Allena (GTD).  W tym momencie jestem jeszcze na etapie wdrażania tego co jest tam zawarte, ale już zauważyłem pewne pozytywne skutki. Jednak o tym jeszcze nie teraz.

 

Aktualnie już nie lecę na spontanie, bez planu. Ponieważ coś już zaczęło się układać i myślę, że to dobra droga.

 

Pozdrawiam, BeKa

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *